upadajacy–aniol blog

Twój nowy blog

Wpisy w kategorii: Bez kategorii

Tak bardzo pragnę czułości.

Czyjegoś ciepła,

Dotyku dłoni,

Pocałunków.

Pragnę zatonąć w Jego ramionach

I nigdy nie wracać do

rzeczywistości…

Chcę czuć czyjąś bliskość.

Tak po prostu…

Chcę wiedzieć, że ktoś przy mnie jest

Martwi się i troszczy

Chcę kochać i być kochaną…

Czy to tak wiele?

.

10 komentarzy

Wciąż samotna tak..
Czekam na miłości znak..
I choć czuję to..
Ty o tym nie wiesz, bo
to właśnie jest ten znak..
Miłości Smak..
Choć widzisz mnie..
To nie wiesz, że
Ja czuję coś.. i to
MIŁOŚĆ
Tak.. Kocham Cię
Lecz czy ty mnie..
Może kiedyś dowiem się..
Jak narazie ty
Nie chcesz ze mną być..
Może powinnam ci
Wyznać miłość.. i..
Poczekać na
Twój cenny czas..
Lecz niedługo może w śnie..
Wspomnisz mnie..
Czekam na ten Dzień…

8 komentarzy

Zasypiam
choć wcale nie śpię
nie ma mnie tu
choć nadal jestem

I widzę
po nocach i dniach
Twoje oczy

Śpiewam
choć nie znam słów
słyszę
choć głuchnę już

Chce się dusić
chce się dławić
Twoim szeptem

Zrozum
ja tu nadal
jestem.

Zaczekam na Ciebie, choćby do Końca Świata…

Nie chcę od Ciebie wiele,

Nie żądam poświeceń,

przytul mnie tylko kiedyś,

Opiekuńczo zamknij w ramionach…

Nie chcę od Ciebie łez,

Nie żądam uśmiechu.

Bądź dla mnie dobry,

W samotności nie zostaw…

Nie chcę od Ciebie wyrzeczeń,

Nie żądam słów miłych.

Stań tylko koło mnie,

Pomóż wstać czasami…

Nie chcę od Ciebie wiele

Jedynie miłości….

Kim Jestem…?

Zlocistym,delikatnym puchem,
tak latwym do zranienia.
Ulotnym,chlodnym powietrzem,
tak zezkim w goracy dzien.

Kim jestem?

Goracym,przykrym spojrzeniem,
przenikajacym Twe dusze.
Ostrym,srebnym sztyletem,
przenikajacym Twa cialo.

Kim jestem?

Bialym,swietlistym aniolem,
majacym zlote serce
Koszmarnym,smutnym snem,
majacym jeden koniec…

Życie…

Codzienny ból…

Codzienny żal…

Że ma się tak mało czasu…

Tak mało okazji do szczęścia…

Przyjaźń…

Próba życia…

Próba przetrwania z samym sobą…

Miłość…

Ból, łzy, cierpienie…

Słowa…

Słowa ranią…

Coraz częściej i coraz mocniej…

Ludzie nawet nie wiedzą jak bardzo…

Materialisci…

Ludzie myślą, że nimi jesteśmy…

…Mylą się…

Materialiści nie kochają…

A jak kochają to nie to co trzeba…

A my kochamy…

Cierpimy bo nie jesteśmy kochani…

Ale co z tego…

Nasze serce pękło już dawno…

Można zagoić rany…

Ale będzie to bardzo trudne…

Bo nie do nas nalezy to zadanie…

Raczej do innych…

Ale im nie zależy na tym,

Abyśmy byli szczęśliwi…

Myślą tylko o sobie…

Szkoda, że nie pomyślą o tym
,
Jak bardzo ranią innych słowami, czynami, gestami…

Ale taka jest natura człowieka…

RANI…

Ciągle rani…

A nie zdaje sobie z tego sprawy…

Smutno mi
bo ciebie nie ma
Smutno mi
bo życie,
nie jest takie jak chcę.
Od zmartwień uciec się nie da.
Moja głowa to jedna,
wielka karuzela,
która krąży
lecz zatrzymać się nie chce.
Może ją tylko zatrzymać
twoja miłość
i zrozumienie,
którego tak mi brakuje…

Gdy otwieram oczy szukam Cię
Lecz to co widze przytlacza mnie
Nie ma Ciebie, nie ma Nas
To wszystko co było zmienił czas
Byłeś obok lecz coś się stało
Teraz już nic mi nie zostało
Gdy jesteś blisko cieszę się
Lecz gdy Cię nie ma gubię się
Wiem, że nigdy nie będę z Tobą
Wszystko się zmieni i znów będę sobą
Kochać Cię bedę zawsze i wszędzie
Nikt inny mojego serca nie zdobędzie
Jesteś dla mnie wszystkim choć nie moge Cię mieć
Niezależnie co się stanie zawsze będę chcieć
Patrzeć w Twoje oczy i słuchać Twoich słów
Marzyć o tym byś był panem wszystkich moich snów
Wciąż mam nadzieje, że o mnie myślisz
Dziś jak co noc pewnie mi się przyśnisz

Przychodzi zawsze najmniej spodziewana
Gości w Twoim sercu od samego rana
Przeszywa Twoją duszę w zdłuż i w szerz
To dzięki Niej wiesz czego naprawdę chcesz
Czasem jest szczęśliwa, a czasem niesie ból
To przez Nią przybieramy codziennie inną z ról
Każdy pragnie by przyszła do niego
A gdy już sie zjawia ucieka od tego
Boi się Jej i tego co czuje
Bardzo często swych i innych uczuć nie szanuje
Taka jest nasza MIŁOŚĆ wielka
Nieznana, największa życiowa rozterka

Zgłodniałe serce karmi się okruchami… więc dalej będe się tak karmić… nadziejami… by życ?

35015hg.gif


  • RSS